Z zamiłowania biegacz, historyk mody i wzornictwa od II wojny światowej do współczesności ze szczególnym sentymentem do lat 50. i 60.
W modzie fascynuje mnie przede wszystkim zmiana kroju, sylwetki i cytowanie przeszłości. To niesamowite jak ta sama rzecz potrafi znikać na 20 czy więcej lat, po czym gdy już ostatnie dziadki wyrzucą swoje lumpeksowe egzemplarze (zdarte przy pracach na działce), wraca w wielkim stylu. Podobnie z krojem., staram się nie zwracać większej uwagi na kolor sezonu bo uważam, że to coś nie tylko bardzo przejściowego ale też trudno w dzisiejszej dobie jednoznacznie określić jeden kolor jako dominujący. Co innego gdy zmienia się krój i znany element garderoby nabiera zupełnie nowego wyglądu.
Choćby przykrótkie spodnie nad kostkę. Przecież jeszcze niedawno spodnie męskie obowiązkowo marszczyły się na bucie a czasem sięgały za obcasem ziemi.
2005
Potem jakieś 10 lat temu zaczęły się zwężać by stopniowo dojść do dziś znanych krojów slim i skinny. Później, początkowo w kolekcjach letnich pojawiła się moda na podwijanie nogawek i buty z niewidocznymi skarpetkami. W końcu spodnie do kostki zagościły na stałe także kolekcjach jesienno-zimowych (z widocznymi skarpetkami) a producenci coraz częściej wypuszczają modele ze standardowo skróconymi nogawkami nieywmagającymi podwijania. Coraz częściej na casualowych spodniach pojawia się też kant.
2015

